Lodowy Mur z „Gry o Tron” bez szans w realnym świecie

Mur z serialu „Gra o Tron”. Źródło: HBO.

Przez osiem tysiącleci potężny lodowy Mur chronił mieszkańców Siedmiu Królestw przed dzikimi ludźmi i żywymi trupami czyhającymi na północnych rubieżach Westeros. Taka historia przedstawiona jest w serii powieści fantasy George’a R.R. Martina, na których oparty jest hitowy serial HBO „Gra o Tron”. Ale czy w realnym świecie możliwe byłoby zastosowanie lodu do budowy takich konstrukcji? Co o Murze mówi nauka?

Czytaj więcej: lodowiec, na którym kręcono „Grę o Tron”

Według powieści, Mur w Westeros ma blisko 500 km długości, ponad 200 m wysokości i ok. 90 m szerokości, a do jego wybudowania potrzebne były olbrzymy i magia. Bez cudownej mocy lód byłby kiepskim materiałem do budowy barier, bo zabrania tego fizyka.

Na Ziemi nie istnieją tak wysokie lodowe klify jak Mur – nawet czoła lodowców na Antarktydzie tracą stabilność i zawalają się po przekroczeniu ok. 100 m wysokości (ang. marine ice cliff instability; De Conto & Pollard, 2016). Gdyby jednak pominąć ten fakt, to Mur i tak by nie przetrwał, ponieważ lód jest materiałem lepkoplastycznym – po osiągnięciu pewnej grubości, naprężenie ścinające na spodzie lodu inicjuje jego deformację. To dlatego lodowce górskie i lądolody Grenlandii i Antarktydy spływają powoli w dół stoków.

Badacz lodowców z University of Alaska Fairbanks, glacjolog Martin Truffer, dla rozrywki przyjrzał się fizyce Muru i swoje wnioski przedstawił na zjeździe American Geophysical Union w 2017 roku. Według jego obliczeń naprężenie ścinające na spodzie Muru byłoby kilkanaście razy wyższe, niż potrzebne do rozpoczęcia jego deformacji. Wysoki i wąski Mur powinien się zatem z początku łatwo rozpływać, a korytarz pod nim biegnący zostałby bardzo szybko szczelnie zaciśnięty.

Kluczowym parametrem dla deformacji lodu jest jego temperatura, bo lód zimny, podobnie jak Twoje masło wyjęte z lodówki, jest mniej podatny na rozpływanie. Przy temperaturze lodu równej 0˚C w ciągu zaledwie kilku miesięcy wysokość Muru spadłaby o połowę, a po tysiącu lat wyglądałby jak łagodnie nachylony wał o wysokość ok. 40 metrów, przy szerokości podstawy ok. 350 m.

Hipotetyczne schłodzenie Muru do -40˚C znacznie poprawiłoby sytuację, ale po tysiącu lat i tak miałby tylko połowę swojej oryginalnej wysokości. W warunkach Westeros raczej trudno oczekiwać, że średnia roczna temperatura powietrza przy Murze byłaby aż tak ekstremalnie niska, skoro w jego sąsiedztwie rosną drzewa… A więc zdecydowanie działa tu magia. Bez niej, w osiem tysiący lat od ukończenia budowy Muru, zombiaki mogłyby bardzo łatwo go sforsować. I to bez pomocy smoków.

Więcej:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s