Cryosphere1.5˚ – nowy raport międzynarodowej organizacji o stanie i przyszłości lodu

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie button_fb.png

W mediach o tym cisza, a tu podczas szczytu klimatycznego COP25 w Madrycie, 12 grudnia 2019, opublikowano bardzo przystępny raport o stanie światowego lodu i jego możliwej przyszłości.

Raport, koordynowany przez International Cryosphere Climate Initiative (ICCI) i zatytułowany Cryosphere1.5˚, skleja w jedną całość wnioski niedawnych raportów IPCC, o ociepleniu klimatu o 1,5˚C oraz o oceanach i kriosferze (o którym pisałem w tym wpisie). Napisali go zresztą w głównej mierze współautorzy ww. raportów IPCC. Raport można pobrać tutaj:

www.iccinet.org/cryosphere15

To, co może się w nim podobać to przede wszystkim duży stopień ogólności, prosty język i niewielka objętość, bo tekstu jest tam może ze 20 stron. Z tych powodów raport Cryosphere1.5˚ może być dobrym kompendium aktualnej wiedzy, a także przydać się dydaktykom różnych szczebli edukacji, o ile oczywiście uczniowie/studenci mają opanowane podstawy angielskiego.

Treść raportu jest w zasadzie zbieżna z poprzednimi, a nawet nieco zaktualizowana. W raporcie znajdziecie następujące rozdziały:

  • Lądolody,
  • Lodowce górskie,
  • Zmarzlina,
  • Arktyczny lód morski,
  • Zakwaszenie, ocieplenie i wysładzanie polarnych oceanów.

Bardzo fajna rzecz, polecam! Na koniec jeszcze parę zdań mojego komentarza do raportu:

Obecnie cywilizacja prowadzi wielkoskalowy i nieodpowiedzialny eksperyment manipulując stężeniem gazów cieplarnianych w atmosferze, na co lód zareagował nasileniem topnienia. Lądolody Grenlandii, Antarktydy i lodowce górskie całego świata dolewają do oceanu wodę roztopową, a tempo tej dolewki to objętość jednego Jeziora Zegrzyńskiego na godzinę. Letnia pokrywa pływającej po Oceanie Arktycznym kry skurczyła się w 40 lat o obszar porównywalny z łączną powierzchnią krajów leżących między Polską i Portugalią, a wieloletnia zmarzlina nie jest już nazywana „wieczną”, bo rozmarza i zamienia się błoto.

Efekty są takie: z lądów tracimy wielkie ilości lodu, czyli słodkiej wody dla ludzi i rolnictwa, a dodatkowo rośnie poziom oceanu o 3-4 centymetry na dekadę.  Znikająca kra lodu morskiego, kluczowego klimatycznego termostatu, sprawia, że ocean pochłania coraz więcej energii słonecznej, co podgrzewa zarówno wodę, jak i atmosferę. Tajanie zmarzliny uwalnia zaś kolejne wielkie porcje gazów cieplarnianych zgromadzonych w niej przed wiekami, aby jeszcze bardziej nasilić ocieplenie klimatu.

Szybka i solidarna redukcja naszych emisji gazów cieplarnianych, w tym rezygnacja z węgla, nie tylko ograniczy negatywne skutki topnienia lodu, ale da nam także znacznie więcej czasu na stopniową adaptację do nowych warunków, np. niebezpiecznego wzrostu poziomu morza czy przegrzania wielkich obszarów świata i związanych z tym migracji i konfliktów. Ludzkość podcina gałąź, na której siedzi i w końcu z niej spadnie, ale to, czy upadek skończy się groźnym połamaniem czy siniakami wciąż pozostaje w naszych rękach.

Wybrane wpisy na Glacjoblogii o zmianach lodowców i lądolodów:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s