Lodowce Kilimandżaro – ikona skutków ocieplenia klimatu? Nie. A przynajmniej to nie takie proste.

W zeszłym miesiącu napisałem parę słów o lodowcach tropikalnych, po czym na Facebooku dostałem od Was prośbę o więcej informacji o Kilimandżaro. Ponieważ mój ziomeczek Tomasz Kurczaba, polarnik i dawny student, właśnie tam wlazł i zlazł bezpiecznie (wbijajcie na jego insta, może w końcu wrzuci zdjęcia), pomyślałem, że to jakiś znak i napiszę o lodzie na najwyższej górze Afryki (5895 m n.p.m.).

Fotografia lotnicza Kilimandżaro w roku 1930 (źródło: Biblioteka ETH Zurich) i w roku 2015 (wygenerowany na podstawie modelu terenu i zdjęcia satelitarnego).

Patrząc na załączone powyżej zestawienie grafik wyraźnie rzuca się w oczy jak mocno skurczyła się pokrywa lodowa na Kili. W 1912 roku miała 11,4 km2, a w 2011 już tylko 1,8 km2 [link 1]. Tempo zaniku lodu nieco ostatnio spowolniło, ale i tak w połowie XXI wieku raczej go już nie będzie. Mój kolega z UAM, Krzysiek Zawierucha, spec od glacjo-żyjątek i autor bloga Glacier and Polar Life, pisał też do mnie po poprzednim „tropikalnym” wpisie, że te egzotyczne lodowce to nie tylko skarbnice wiedzy o klimacie, ale także ostatnie w swoim regionie ostoje dla nieodkrytych jeszcze stworzeń, które wkrótce znikną z tej planety. Napisał o tym nawet artykuł [link 2], zakończony słowami, z którymi trudno nie zgodzić się naukowcowi:

To bardzo ważne, aby ludzkość badała hipotetyczne lodowe życie na innych planetach i księżycach, ale też bardzo alarmujące, że zapominamy o ostatnich lodowcach, które możemy eksplorować w naszym domu, na Ziemi.

Zawierucha & Shain, 2019

Pomyśleć można, że zanik lodu na Kili to oczywisty skutek wyższych temperatur. Ale nie tym razem, bo lodowce tropikalne mają dziwaczny roczny cykl życiowy. W skrócie, rozwojem lodowców rządzi bilans masy, różnica między rocznymi zyskami i utratą śniegu i lodu. W średnich i polarnych szerokościach geograficznych sprawa jest intuicyjna: zimą lodowce gromadzą śnieżne zapasy, a latem topnieją, a bilans między jednym i drugim może być albo na plus (bilans dodatni, czyli zysk masy), albo na minus (bilans ujemny, strata). Na równiku natomiast nie ma zimy, a zamiast tego pory suche i deszczowe, które na szczycie Kili nazwalibyśmy raczej śnieżnymi. Poza tym, temperatura jest tu najczęściej poniżej zera, więc lód topnieje rzadko, stąd kluczowe stają się kwestie wilgotności powietrza. Dlaczego? Bo w suchej atmosferze rodzi się mniej chmur i śniegu, a lód na powierzchni może sublimować („parować”). Tym samym utrata masy lodowców może zachodzić nawet w mroźne dni.

Z powyższych powodów tropikalne lodowce są nietypowe, stąd te na Kilimandżaro nie zachowują się jak inne „przyzwoite” lodowce: ich zanik nie był specjalnie związany z ociepleniem okolicznej atmosfery. Dziwne, co? Główną przyczyną straty lodu było natomiast wysuszenie powietrza i niższe niż dawniej opady śniegu [link 3]. Oczywiście, suchsza atmsfera w regionie związana jest najpewniej z globalną zmianą klimatu, więc to nie tak, że Kili jest w jakiejś odizolowanej od świata bańce. Uściślając więc – tak, to zmiana klimatu zabija lodowce Afryki, ale nie poprzez ocieplenie, lecz odcięcie części dostaw śniegu. Spadający na powierzchnię lodowców śnieg nie tylko daje im nową masę, lecz także stanowi doskonałe lustro, od którego odbija się przyczyniająca się do topnienia energia słoneczna. A tej energii na Kili jest bardzo dużo, bo słońce w zenicie, a i atmosfera cieńsza, dlatego nawet wątła pokrywa śnieżna jest dla tamtejszych lodowców bezcenna.

Byle tylko odbijać to cholerne (z ich perspektywy) światło.

Więcej:

  • Link 1: Cullen et al., 2013: A century of ice retreat on Kilimanjaro: the mapping reloaded, The Cryosphere, 7, 419-431, doi:10.5194/tc-7-419-2013, https://tc.copernicus.org/articles/7/419/2013/
  • Link 2: Zawierucha & Shain, 2019: Disappearing Kilimanjaro snow—Are we the last generation to explore equatorial glacier biodiversity? Ecology and Evolution, 9, 15: 8911-8918, doi:10.1002/ece3.5327
  • Link 3: Molg et al., 2009: Quantifying Climate Change in the Tropical Midtroposphere over East Africa from Glacier Shrinkage on Kilimanjaro, Journal of Climate, 22, 15, 4162-4181, doi:10.1175/2009JCLI2954.1

One response to “Lodowce Kilimandżaro – ikona skutków ocieplenia klimatu? Nie. A przynajmniej to nie takie proste.

  1. Pingback: Znikające lodowce tropikalne – dlaczego ich żałujemy? - naukaoklimacie.pl·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s